NFZ – karanie lekarzy za recepty

ZŁODZIEJ ZAWINIŁ A LEKARZA POSADZILI

(parafrazując porzekadło ludowe „Kowal zawinił a cygana powiesili) – czyli dlaczego lekarz ma być karany za nieudolny system refundacji leków w Polsce?

Od 2012 roku zmieni się Ustawa o refundacji leków (Dz. U z 2011 r. nr 122, poz. 696. Art. 48 (dziennik ustaw)  pozwala ukarać więzieniem i wysoka karą finansową (ostatnio nagłośniona kara to 800 tys. z prywatnej kieszeni  doktora) lekarza za nieprawidłowo zlecony i oraz zrefundowany lek osobie , która nie jest uprawniona do świadczeń zdrowotnych w ramach NFZ.

W chwili obecnej pacjent wpłaca składkę zdrowotną do ZUS , ten przelewa się  do NFZ. Fundusz dzieli składkę na kilka składowych (-> dla siebie ->na leczenie). Leczenie obejmuje częściową lub całkowitą refundację leków aptekom, do których zgłosił się pacjent z receptą od lekarza. W chwili obecnej NFZ nie stworzył systemu obiektywnej kontroli uprawnień pacjentów do korzystania ze świadczeń zdrowotnych. Odpowiedzialność finansową za te czynności, bez dodatkowego wynagrodzenia scedowano z pozycji monopolisty rynkowego  na lekarzy (przyszłych największych sponsorów NFZ).  Osoby, które nie mają narzędzi kontrolnych oraz nie uczestniczą w przepływie pieniężnym refundacji leku. Sprawa warta rozpatrzenia przez  UOKiK (www.uokik.gov.pl).  Idealny system rozliczeń polegałby na bezpośrednim opłacaniu zakupu wszystkich leków i świadczeń zdrowotnych z własnej kieszeni pacjentów – bez potrzeby utrzymania NFZ oraz opłacania składki zdrowotnej (czy ktoś policzył, czy nie byłby to ze względów finansowych i społecznych bardziej sprawny ekonomicznie system).

 

 

 

Dopasowując do dzisiejszych realiów społecznych i tzw. „sprawiedliwości społecznej”  w dostępie do usług zdrowotnych system refundacji leków powinien wyglądać tak jak w niektórych krajach europejskich. Pacjent od lekarza otrzymuje zaświadczenie o chorobie wymagającej wskazać do leków na „P” oraz receptę na pełnopłatne leki. Leki wykupuje w aptece na 100%, otrzymuje rachunek. Z rachunkiem i zaświadczeniem idzie  do  NFZ – ten raz w roku przelewa należną refundacje  pieniężną na jego konto, po uprzednim zweryfikowaniu zasadności refundacji. Proste – tanie, nie trzeba tylu kontrolerów , , wyeliminowane kontrole aptek, tysięcy gabinetów lekarskich (100 tys. prywatnych praktyk w Polsce)  i innych kosztów w NFZ.

[slideshow]

 


[slideshow]