Globalna Dynamiczna Mapa Myśli i Algorytmów

Budujemy nowe pokolenie ekspertów i Sztuczną Inteligencję

Rozwiązanie problemu lub realizacja marzeń wymaga kilkuetapowego postępowania.

zdefiniowanie problemu-> analiza problemu – w tym zebranie odpowiedniej wiedzy i kreatywnych rozwiązań (wizualizacja graficzna i filmowa rozwiązania) – stworzenie drzewa problemów i rozwiązań oraz algorytmów dostosowanych do konkretnych sytuacji -> wdrożenie programów i projektów realizacji – stworzenie najlepszych i powtarzalnych w nowych sytuacjach  list “to do”-> implementacji do sztucznej inteligencji. 

Narzędzia do gromadzenia wiedzy już mamy, nad sztuczną inteligencją potrafiącą wytwarzać algorytmy i przekazać je maszynom dopiero pracujemy.

Wadą dzisiejszych baz wiedzy (drukowanych, audio, wideo oraz  ich wersji  elektronicznych) jest powielanie tych samych rozwiązań tylko innymi słowami. Stąd miliony wyników wyszukiwania danej frazy, które tylko w niewielkim procencie wnoszą coś oryginalnego do naszego działania. Bazy wiedzy w większości są dopiero „paliwem” do tworzenia rozwiązywania naszych wyzwań i problemów. Informacje z nich pochodzące muszą dopiero  przeanalizowane,  z nich stworzone sposoby i kolejność działania, aby uzyskać sukces. Całościowa (holistyczna) analiza problemu  możliwa jest dzięki różnym narzędziom – w tym np. wizualizacja graficzna,  burza mózgu oraz mapy myśli (to one nie pozwalają na dublowanie treści – od razu widać, czy nowa wersja mapy wnosi coś wartościowego). Zinwentaryzowanie i hierarchizacja (nadanie kodów wyszukiwania) poszczególnych map, pozwoli wykorzystywać je w tworzeniu rozwiązań dopasowanych do nieco odmiennej sytuacji.  Wytworzone rozwiązanie można dodać do istniejącej globalnej mapy i tak może działać „perpetuum mobile”  rozwoju wiedzy i umiejętności ludzkości  (uzupełniamy mapę  o dodatkowe gałęzie).  Prawidłowa mapa myśli (będąca pod nadzorem i oceną internautów- nadawanie rang podniesie wiarygodność danego modelu rozwiązań. Zaletą map myśli (np. bezpłatnej FreeMind)jest możliwość wygenerowania raportów w plikach pdf, jpg, html, openOffice Writer, TWiki. Można linkować do elementów mapy, stron www i plików zewnętrznych.  Program wyszukuje frazy w obrębie mapy. Ponadto można importować do mapy i wyświetlać widok zdjęć w plikach jpg (ale są one w odrębnych katalogach- nie przenoszą się razem z kopiowaniem mapy), można wklejać skopiowane fragmenty tekstu, wpisywać i przeglądać foldery z  oraz wstawiać (dołączać w dowolnym miejscu mapy zewnętrzne!!! – to jest podstawa do tworzenia Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli i Algorytmów.

Do demonstracji tych możliwości posłużę się zabawą językową w opisywanie “dzidy bojowej” – jest to też świetny przykład tworzenia coraz bardziej rozbudowanych katalogów – a na nich chce opierać nowa przeglądarkę internetową.

Dzida składa się: z przeddzidzia, śróddzidzia i zadzidzia.

Przeddzidzie składa sie z przeddzidzia przeddzidzia, śróddziadzia przeddzidzia i zadzidzia przeddzidzia. Idąc dalej przeddzidzie przeddzidzia składa sie z przeddzidzia przeddzidzia przeddzidzia, śróddzidzia przeddzidzia przeddzidzia i zadzidzia przeddzidzia przeddzidzia. I tak dalej. 🙂

Jeśli zapiszemy to w postaci mapy myśli to otrzymamy taki obraz mapy myśli

Jeśli zaimportujemy rysunek to obraz mapy może wyglądać następująco

Poniżej pokazuję możliwości eksportu danych z mapy myśli

Na chwilą obecną może być problem z automatycznym importem do map myśli (wyszukiwanych semantycznie) i tworzeniem dodatkowych gałęzi mapy nowych informacji. Na przykład mamy opis procedury i podstawy prawnej danego zagadnienia – jak je zaktualizować bez udziału człowieka o nowe ustawy (w tym podpisane ostatniej nocy)  🙂

Mapy powinny mieć też mieć możliwość wygenerowania list protokołów staranności (must to do). Z tych map i list „to do” tworzymy algorytmy decyzyjno- wykonawcze. Algorytmy odpowiednio skodyfikowane (np. można wyjść od klasyfikacji działalności gospodarczej- lub stworzyć odrębny system), lub już używane kategorie np. przez Wikipedię – W TWiki, Media Wiki (zwróćmy uwagę na minusy stosowania w/w kategorii – mapa myśli ograniczyłaby dublowanie informacji)  także będą mogły być szybko wyszukiwane i wykorzystywane w innych sytuacjach oraz w połączeniu z aktualizacją baz wiedzy, map myśli stanowić szybkie  wdrażanie projektów. Jak będziemy wiedzieli co i w jakiej kolejności mamy zrobić, to pozostaje nam zdefiniowanie celów, stworzenie programów, projektów i przydzielenie zadań – ustalenie, co, kiedy i do kiedy, przez kogo, dlaczego oraz za ile ma być zrobione.  Przy takich narzędziach – programach eksperckich (w informatyce zwanych ekspertowymi), każdy człowiek może stać się ekspertem w wielu dziedzinach (nawet bez wykształcenia kierunkowego – wystarczy umiejętność obsługi komputera, aby zachowując należyta staranność np. zbudować most na Wiśle. Jeśli będziemy planować nasze działania biznesowe, to już nie dojdzie do upadku tak licznej grupy firm w początkowym okresie ich działania, już nie tylko co 100-ny start-up skończyłby się sukcesem – gdzie będzie wtedy ludzkości – „kosmiczny odlot”, ochrona środowiska, oszczędności pieniędzy i zasobów. Jak się zabezpieczyć przed hakerami i brakiem zasobów do przechowywania danych – sposobem jest sieć rozproszona i kryptografia z wykorzystaniem łańcucha blokowego (blockchain).

Kto ma przeanalizować problem, stworzyć drzewa strategii i problemów, przeszukać bazy danych, stworzyć mapy myśli, algorytmy , listy „must to do” (w tym filmy instruktarzowe – np. “spryciarze.pl, storyboard= scenorys i inne) oraz plany projektów oraz wdrożyć ich realizację.

Początkowo powinien wykonywać to człowiek, ale w miarę rozwoju map w formacie „big data” będą one uzupełniane o automaty komputerowe – sztuczną inteligencję. W tej chwili rozpoczął się wyścig miedzy mocarstwami i potentatami internetowymi. Zauważono, ze sztuczna inteligencja może być motorem postępu technologicznego, naukowego ale także polityczno – militarnego. Jeśli z wyprzedzeniem będziemy wiedzieć, co w danej sytuacji zrobi konkurencja lub wróg – to odpowiednio przygotujemy nasz arsenał militarny oraz możemy wykonać uderzenie wyprzedzające na miliony wariantów, które mógłby „na piechotę”, tj. bez algorytmów, wymyślić przeciwnik. Na przykład – czy przeciwnik w danej sytuacji wystrzeli głowice atomową, gdzie ja może skierować- w czasie lotu w milisekundach oceniamy tor lotu i warianty zmiany jego toru, gdzie zniszczyć głowice z największym prawdopodobieństwem, co zrobić, jeśli obrona się nie uda – jakie procedury uruchomić na danym terenie- podobnie jest w biznesie).  W to zagadnienie wpisuje się myślenie – „A co się stanie, gdy sztuczna inteligencja zaatakuje człowieka? Musimy wiedzieć, czego ją nauczyliśmy (baza  map myśli i algorytmów), jaką wiedzą ona dysponuje i leczyć, ze analiza baz danych i algorytmów da człowiekowi przewagę dzięki kreatywnemu myśleniu i zaatakuje jej słabe strony, na które nie była w stanie wytworzyć swojej broni.

W chwili obecnej, gdy Google (Forbes 08/18 str. 114,116 „Sztuczna inteligencja w wyścigu po pieniądze”- Piotr Karnaszewski) zbudował system sztucznej inteligencji pozwalający wygrać z mistrzem chińskiej gry w „Go” Lee Sedola – wykonując ruchy w ciągu 0,1 sekundy ruszył wyścig.  Gra GO ma ponoć więcej możliwych kombinacji niż jest atomów na ziemi. Chińczycy postawili na sztuczną inteligencję (AI) w praktyce. Wg ich założeń już 2025 sztuczna inteligencja ma być motorem napędowym chińskiego przemysłu . Szacuje się, ze za 10 lat wartość światowego rynku AI przekroczy 16 mld dolarów. „Sukcesy Chińczyków w dziedzinie badań AI biorą się z dwóch faktów: ogromnych ilości środków przeznaczonych na ten cel oraz możliwości rozwijania algorytmów. Aby zbudować sztuczna inteligencję potrzeba mnóstwa danych, a nic ich nie produkuje lepiej niż ludzie. I tu wychodzi przewaga chińskich firm technologicznych – z ich produktów korzysta aż 730 mln internautów. Dostęp do tak dużych zbiorów i wzorców zachowań z codziennego życia Chińczyków pozwala badaczom AI prowadzić badania na znacznie większą skalę i większą intensywnością niż ich zagranicznym odpowiednikom”.

Dlaczego nie wykorzystać Globalnej siły Internautów i zamienić wyszukiwarkę WWW na wyszukiwarkę wyższej generacji – GDMM i A (globalną mapę myśli i algorytmów opartej na wiedzy opisanej werbalnie ale odpowiednio przefiltrowanej pod kątem ich nowatorskiej unikatowej wiedzy i  przydatności ). Stwórzmy narzędzia (np. język programowania LUNA pozwalający analizować dane w sposób graficzny z naniesionymi źródłami  danych stworzony przez polskich programistów – laureatów z 2018 roku  Global Impact Challenge-Wojciech Daniło i Marcin Kostrzewa) (Newsweek28.05-3.06.2018 str. 64) (niestety brak szczegółów i demo oprogramowania w internecie),  społeczność oraz modele biznesowe, które pozwolą rozwijać te ideę, tak aby każdemu się opłacało tworzyć wartościowe algorytmy – firmom i indywidualnym osobom.  W kontekście sztucznej inteligencji uznałem, że mój pomysł z 2011 roku o Globalnej Mapie Myśli powinienem uzupełnić o wynikającą z niej mapę Algorytmów – pozwalającą robotom szybciej implementować widzę z map myśli.  Obecnie algorytmy pomagają lekarzom m.in. w diagnostyce różnicowej i stawianiu rozpoznań. Istnieją portale poświęcone algorytmom np. portal Medal (The Medical Algorithms Company  – duża wyszukiwarka algorytmów i kalkulatorów medycznych),

albo też oparte na algorytmach stawianie rozpoznań Isabel(płatny) Diagnosaurus,  ( był świetny portal- ale zniknął- diagnosispro i podobne) na podstawie objawów łączące algorytmy kilku objawów z prawdopodobieństwem występowania chorób oraz zaleceniami co do wykonania badań dodatkowych, które mają potwierdzić rozpoznanie. Niestety, algorytmy różnych firm mogą  opierać się na innych danych – nie są porównywalne i wystandaryzowane. Mapa myśli mogłaby to uporządkować.

GDMMiA byłaby walką ze śmieciami znajdującymi się w big data. Nową wyszukiwarką -nie tylko wiedzy ale też praktycznych rozwiązań i planów działania w poszczególnych sytuacjach. Baza do robotyzacji i AI. Te moce obliczeniowe mogłyby być wykorzystane bardziej produktywnie.  Ile jest obecnie w Internecie kursów , książek, filmów pseudoekspertów,  które nie wnoszą nic nowego, na ile sposobów ten sam autor sprzedaje te same rozwiązania w kolejnych książkach, ubierając je tylko w inne słowa – a my tracimy czas na ich bezproduktywne czytanie (to jak stacje TV- sprzedają te same wiadomości ale z innym komentatorem) .

Sztuczna inteligencja interesuje największe firmy technologiczne. Także Apple – obecny „smok” w dziedzinie biznesowej (smok to przychód ponad 1 bilion= 1012 Dolarów (jednorożec to miliard 109) także wdraża sztuczną inteligencję upatrując w niej szanse na walkę na rozwój (nie chce być kolosem na glinianych nogach).

W chwili obecnej sztuczna inteligencja wykorzystywana jest przez Facebooka do optymalizacji reklamy, w handlu, przez chiński odpowiednik Google-Baidu do autonomicznego kierowania autobusem, w medycynie – f-ma Tencenta do wykrywania raka płuc (przeszukuje w kilka sekund bazę 300 tys. zdjęć rentgenowskich chorych z rakiem płuc i w kilka sekund porównując ze zdjęciami płuc pacjenta stawia rozpoznanie czy badany chory ma raka płuc.  Podobne narzędzie do porównywania obrazu  chorób skóry (jest ich 2 tysiące – a doświadczony dermatolog w swoim zżyci widział mniej niż 800) ze zmianami na skórze pacjenta. Właściwe rozpoznanie, to prawidłowe, skuteczne i szybkie leczenie. Dr Watson – mój wpis na blogu z 2.12.2016 r – Kiedyś Lem, dzisiaj sztuczna inteligencja –  IBM Watson

Co zrobić, aby ludzie chcieli tworzyć GDMMiA? Ludzi motywuje sława, władza, seks i pieniądze. W tym przypadku  z pomocą może przyjść kryptograficzna technologia blockchain oraz oparte na niej kryptowaluty np. bitcon. ( W Polsce tą dziedziną pasjonuje się łódzka firma BinarApss a w niej wiceprezes Maciej Krasowski– 10 września 2018 odbędzie się druga edycja meetupu “Blockchain Business Łódź” zrzeszającego fanów #blockchain i kryptowalut).  Pozwala ona uszeregować wpisy w łańcuchu, których nie można zmienić (pewien rodzaj urzędu patentowego – i prawo do sławy tego, kto wprowadził pierwszy dane rozwiązanie), ma rozproszoną i kryptograficznie zabezpieczoną  strukturę danych (trudną ją zaatakować hakerom) – czyli duża stabilność i oporność na przeciwności losu, można płacić za usługę stworzenia pewnego fragmentu mapy bezpiecznie i bez pośrednictwa banków. Być może wyłączy konkretnego administratora danych i pozwoli na rangowanie wartości algorytmów automatycznie przez społeczność internetową -“wykopiemy” najlepsze listy staranności i “to do”.

Optymalne byłoby importowanie do map myśli już wykonanych map ale prezentowanych w plikach graficznych – jpg, tif, powerpoint, filmowych, zdjęć ze smartfonów  – pozwoliłoby to na automatyczne, małym kosztem wstępne i szybkie  stworzenie GDMMiA (np. komputer dr Watson analizuje zdjęcia medyczne). Nie znam programu, który może wykonać tę funkcję, a potem połączonego z robotem przeszukującego wszystkie strony www (tak jak to robi z danymi tekstowymi Google, który skopiował i skatalogował już chyba cały Internet.  Mapy myśli i algorytmów powinny się spotkać w jak najszybszym czasie  uzupełniać z superinteligencja reprezentowana przez sztuczną inteligencję (sztuczny mózg, komputerowe AI, implanty domózgowe, sieci neuronowe itd.).  Superinteligencja przewyższy wielokrotnie nasza sztuczną inteligencje – bo ma być wielokrotnie mądrzejsza od tego co wymyśli pojedynczy człowiek i cała ludzkość!!!

Jak zawiadywać tak olbrzymią ilością informacji, sprzęgać wizualizację graficzną z pokładami wiedzy spisanymi na stronach www – do tego przyda się wiedza i oprogramowanie dużych baz danych, czyli biga data (teraz korzysta z tego wyrafinowana korporacyjna reklama).

Przydatne będą też wykorzystywane w business intelligenceeksploracja danych , eksploracja procesów , sieci neuronowe, systemy ekspertowe oraz algorytmy genetyczne ,

Na to wszystko czekałem w moim projekcie od 2011 roku.  🙂

W czym GDMM jest lepsza na tym etapie od tworzonej superinteligencji (tj. inteligencji wyższej ni ludzka i opartej na samodzielnej analizie i wnioskowaniu komputerów? (AI)

Moim zdaniem superinteligencja chce przeskoczyć pewien etap ewolucji. Nasza ludzka wiedza powstaje ewolucyjnie dzięki kumulacji doświadczeń przez kolejne pokolenia. Nie można zacząć biegać zanim nie zaczniemy raczkować. Proponuję zatem etap pośredni, gdzie to początkowo ludzie będą sami tworzyć rozwiązania algorytmiczne poszczególnych rozwiązań drobnych problemów poprzez ich dogłębną analizę i weryfikację w konkretnych sytuacjach (ewolucyjnie słabsze wersje będą wypierane przez lepsze). Metoda jest prosta, narzędzia są już dostępne, trzeba tylko zbudować bezpieczny, globalny system do rozwijania, weryfikowania i przechowywania informacji. Jak stworzymy mapę niepowtarzalnych algorytmów (nazywam je cegiełkami mapy myśli), dajmy w ten sposób abecadło komputerom, aby stopniowo tworzyły pod kontrolą ludzi proste algorytmy. Dopiero na bazie algorytmów i map myśli zacznijmy tworzyć superinteligencję, która mając już “zaimplementowane odruchy bezwarunkowe (tak jak człowiek robi pewne rzeczy nieświadomie), będzie budować z tych “cegiełek map myśli” nowe konstelacje rozwiązań, a na bieżąco ludzie “na piechotę” i tak będą mogli od razu implementować te rozwiązania. Sprzedając własne mapy myśli z algorytmami, będą mieli motywację do tworzenia globalnej społeczności organicznie budującej GDMMiA oraz szybszy rozwój ludzkości. Na razie wyrafinowane technologie zostawmy naukowcom, a wykorzystajmy potencjał mózgów ludzi całego świata. Tutaj Chiny, czy Indie a także USA i Rosja mają olbrzymie możliwości organizacyjne, aby takie rozwiązanie wprowadzić.

W osobnych wpisach pokażę jak zaczynałem myślenie o GDMM (potem GDMMiA) wykorzystując moją wiedzę i potrzeby w automatyzacji diagnostyki trudnych przypadków chorobowych. Zainspirowała mnie one do głębszej analizy problemu wnioskowania i tworzenia nowych rozwiązań. Nie tylko Sherlock Holmes zaczerpnął myślenie z medycyny, także informatycy mogę na tym dużo skorzystać. 🙂

 

Proponuję też przeczytać 2 książki, które właśnie kupiłem:

Nick Bostrom – Superinteligencja. Scenariusze, strategie, zagrożenia. Helion-2016 . Oryginał z 2014 – ale już nieaktualne informacje na temat gry GO – (opisałem powyżej – komputer wygrał z graczem 1-go dana!!!)  – autor – szwedzki profesor, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego, kierownik Instytutu Przyszłości Ludzkości działającego w ramach Oxford Martin School

oraz

Tom Griffiths i Brian Christian – Algorytmy, kiedy mniej myśleć i inne sposoby na

racjonalne życie. Wydawnictwo JK 2018

Mapy myśli jako narzędzie burzy mózgów i współpracy w chmurze opisywałem już na blogu

O blockchain w medycynie opowiada John Sotos – konsultant medyczny filmu Doktor House” w filmie Intel’s John Sotos – Distributed: Health 2017

NARZĘDZIA DO WIZUALIZACJI

  1. bubbl.us https://bubbl.us/.
  2. storyboard

Ciekawostki Prince2

Ten post jest kontynuacją wpisu: “Więcej o Prince 2“, Prince2 a GDMM, Prince2 Egzamin.

B. Niektóre  ciekawe szczegóły dotyczące PRINCE2 ,

które mogą być przydatne w moich Złotych Radach biznesu.

I. Pryncypia (zasady) –muszą być spełnione wszystkie 7

II. Tematy

  • Uzasadnienie biznesowe – czy projekt jest korzystny, wykonalny i potrzebny   (korzyści powinny przeważać sumę ryzyka i kosztów) . Korzyści (mierzalne) mogą być finansowe i pozafinansowe.   a) Możliwe rozwiązania biznesowe to: *) nie robić nic, *) zrobić minimum *)  zrobić coś ponad niezbędne minimum  b) Techniki oceny inwestycji:   *) pełne koszty (koszty wdrożenia+eksploatacji + utrzymania) *) Korzyści netto (korzyści – koszty [wdrożenia i eksploatacji]   , *)   Zwrot z inwestycji (ROI) – “Zyski lub oszczędności wynikające z inwestycji (równe korzyściom finansowym netto),  *) okres zwrotu – “Obliczenie okresu czasu wymaganego, by zwrot z  inwestycji (ROI) “spłacił” sumę pierwotnej inwestycji      *) Inne: zdyskontowany przepływ pieniądza – przyszłe korzyści oparte na aktualnej wartości pieniądza (np. dla inflacji 6% wartość pieniądza spada o 50% w ciągu 12 lat),  Aktualna wartość netto, Analiza wrażliwości.
  1. Organizacja  -Trzy strony interesów w projekcie – reprezentowane w Komitecie sterującym projektem : Biznes (Przewodniczący), dostawca (Główny dostawca), Użytkownik (Główny użytkownik)  : a) poziomy organizacji: Zarządzanie strategiczne (Komitet sterujący), Operacyjne (Kierownik projektu), Dostarczanie produktu (kierownik zespołu)     b) Interesariusze – macierz – podział ze względu na wpływ(zerowy, mały, duży- pozytywny i negatywny) i nastawienie do projektu (pozytywne, neutralne i negatywne ) ,    c) aspekty roli Kierownika projektu: planowanie, praca zespołowa, strategia, kierownictwo liniowe,  zarządzanie kosztami, komunikacja, status produktu, potrzeby produktu a potrzeby projektu, zmiany, potrzeby użytkownika,  Monitorowanie
  2. Jakość   + kontrola jakości    a) Kryteria akceptacji jakości umieszczone w Opisie produktu (Priorytety jakości wg MoSCoW). “Kluczowe wymagania jakościowe będą ukierunkowywały wyb or rozwiązania i wpływać z kolei na docelowe parametry efektywności projektu określone dla terminów, kosztów, zakresu, ryzyka i korzyści.”
  3. Plany “Przeznaczeniem tematu Plany jest ułatwienie komunikacji oraz sterowanie poprzez  określenie sposobów dostarczania produktów (gdzie, jak i przez kogo oraz oszacowanie kiedy i za ile)  a) “Filozofia dotycząca opracowywania planów w PRINCE2 polega na ty, w pierwszej kolejności identyfikuje się wymagane produkty, a dopiero potem są identyfikowane działania, zależności i zasoby wymagane do dostarczenia tych zidentyfikowanych produktów.”               b) Technika planowania oparta na produktach: PROJEKTOWANIE PLANU -> OKREŚLANIE I ANALIZOWANIE PRODUKTÓW (Sporządzenie opisu Produktu końcowego ->Tworzenie struktury podziału produktów-> Tworzenie  diagramu następstw produktów[bardzo ciekawy diagram z działaniami na węzłach, który można wykorzystać do tworzenia wykresów Gantta, czy diagramu ścieżki krytycznej)  ->IDENTYFIKOWANIE DZIAŁAŃ I ZALEŻNOŚCI ->SZACOWANIE ->HARMONOGRAMOWANIE ->DOKUMENTOWANIE PLANU.  
  4. Ryzyko   “Przeznaczeniem tematu Ryzyko jest zidentyfikowanie. ocena, sterowanie niepewnością, by w rezultacie zwiększyć szansą powodzenia projektu. Podejmowanie ryzyka w projektach jest nieuniknione, ponieważ projekty prowadzą do zmiany , a zmianie towarzyszy niepewność i co za tym idzie ryzyko.”  a) Miara ryzyka = [prawdopodobieństwo wystąpienia (dostrzeganego zagrożenia lub szansy) ]* [wielkość jego wpływu na cele] .   Dodatkowo ocenia się także bliskość ryzyka      , b) Techniki identyfikacji ryzyka: *) przegląd doświadczeń, *) Listy kontrolne ryzyka, *) listy kategoryzujące ryzyka, *) Burza mózgów, *) Diagram struktury podziału ryzyka (moim zdaniem bardzo ciekawy np. wg kryteriów PESTLE – polityczne, ekonomiczne, socjologiczne, technologiczne, prawnych/ustawodawczych, środowiskowych) ,   c) Techniki szacowania ryzyka: *) drzewa prawdopodobieństwa, *) pieniężna wartość oczekiwana (prawdopodobieństwo [w%] * wpływ [w zł], *) Zasada Pareto, *) Macierz prawdopodobieństwo(od b.niskiego do b. wysokiego)/wpływ (od b. małego do b.dużego)
  5. Zmiana    a) Priorytety wg MoSCoW (Moskwa) – Must have (musi być spełnione), Should have (powinno być spełnione), Could have (może być spełnione), Won’t have (nie będzie spełnione na razie, b) Przy wdrażaniu możliwych rozwiązań porównuje się korzyści z kosztami i skutkami
  6. Postępy “Przeznaczeniem tematu Postępy jest ustanowienie mechanizmów monitorowania i porównywania faktycznych osiągnięć z planowanymi, dostarczania prognozy dotyczącej możliwości  osiągnięcia celów projektu i utrzymania jego ciągłej zasadności oraz kontrolowania wszelkich nieakceptowalnych odchyleń”.

III.Procesy

Projekt musi mieć co najmniej 2 etapy – inicjowania i realizacji. Jeden z ważniejszych dokumentów w projekcie to DIP (Dokumentacja Inicjowania Projektu)

Zarządzanie etapowe, zezwalanie na każdy etap po analizie bieżącego etapu i aktualności uzasadnienia biznesowego

IV. Środowisko projektu – dostosowanie PRINCE2 do danych warunków

Więcej o Prince2

Kontynuując wpis o zarządzaniu projektami  Prince2 a GDMM, chciałbym rozszerzyć opis metodyki o kilka interesujących i przydatnych w praktyce szczegółów. Cytowane informacje pochodzą z podręcznika PRINCE2 – Skuteczne zarządzanie projektami – wydawnictwo TSO Londyn i Crown 2010.

“PRINCE 2- metodyka, która wspiera wybrane aspekty zarządzania projektem” Prince, to może Książę wśród metod zarządzania projektami , lecz nazwo to akronim pochodzący od  = Projects in Controlled Enviroment – tj. “projekty w sterowalnym środowisku”.

Mankamentem standardu szkolenia jest to , że nie przedstawia uczestnikom kursu wzorcowego , finalnego dokumentu opracowanego dla przykładowego projektu. Omawia się szczegóły, jak powinno się wykonać dokumentację, ale produktu nie widać. Wygląda to tak, jakby opisywać Księcia, ale nigdy go nie zobaczyć na własne oczy. 🙂

Zbyt mały nacisk kładzie się na ułatwienie zrozumienia logi  metody. Wydaje się, że gdyby ustawić ją pod zestaw pytań tzw. dziennikarskich, byłoby to bardzie zrozumiałe (kto, co, po co, dlaczego, gdzie, w jaki sposób?).

Wiele informacji opisanych w Prince2 jest przydatne dla porad udzielanych  na stronie  Złotych Rad Biznesu.

A. Zagadnienia wstępne

1. Projekty realizuje się , aby organizacja (firma) utrzymując bieżące działania biznesowe mogła :  ” przekształcić bieżące działania biznesowe tak, aby przetrwać i konkurować z innymi w przyszłości”.

2. “Projekt to organizacja tymczasowa, powołana w celu dostarczenia jednego lub więcej produktów biznesowych według uzgodnionego Uzasadnienia Biznesowego”.

3. Projekt od zwykłej działalności biznesowej odróżnia: zmiany (służą do wprowadzenia zmian), tymczasowość, wielofunkcyjność, unikalność, niepewność (“Projekty niosą za sobą większa niepewność niż zwykła działalność biznesowa”- zagrożenia i szanse)

4. ” Zarządzanie projektem jest to planowanie, delegowanie, monitorowanie i kontrolowanie wszystkich aspektów projektu oraz motywowanie zaangażowanych osób, aby osiągnąć cele projektów w granicach docelowych wskaźników wykonania dla czasu, kosztów, jakości, zakresu, korzyści i ryzyk. ”  Stosuje się metodę: Planuj-> deleguj-> Monitoruj-> kontroluj.

5. Struktura Prince2 – to nierozerwalne , konieczne do spełnienia 4 elementy:

a) Pryncypia (zasady) – jest ich 7 (bez ich spełnienia nie ma mowy o PRINCE2) Jest to: *ciągła zasadność biznesowa, * korzystanie z doświadczeń, * zdefiniowane role i obowiązki, * zarządzanie etapowe, * zarządzanie z wykorzystaniem tolerancji, * koncentracja na produktach, * dostosowanie do warunków projektu

b) Tematy (aspekty projektu, którymi trzeba ciągle się zajmować)  też jest ich 7 (*Uzasadnienie biznesowe, *Organizacja *jakość, * plany, * Ryzyko, * zmiana, * postępy)

c) Procesy -“Opisują one krok po kroku działania podejmowane w całym cyklu życia projektu od jego przygotowania do zamknięcia . Każdy proces dostarcza listy kontrolnej, zalecanych czynności, produkty zarządcze oraz związane z nim obowiązki.”

W tym aspekcie PRINCE2 może być bardzo przydatny do tworzenia mojej Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli – w szczególności list kontrolnych oraz metod zarządzania wykonaniem danego projektu.

d) Środowisko projektu (dostosowanie do danej firmy)

PRINCE2 jest niesamowitą metodyką. Pozwala ona mieć kontrolę nad projektem na każdym etapie oraz we wszystkich dziedzinach (tematach). Przede wszystkim chroni organizacje przed zaangażowaniem się w niepotrzebny lub nieopłacalny projekt. Odbywa się to dzięki  sterowaniu etapowym . Polega to na tym, że aby rozpocząć projekt należy najpierw przejść przez etap Przygotowanie Projektu – bez angażowania pieniędzy i innych zasobów. Jeśli wstępna analiza wypadnie pomyślnie zaczyna się przygotowania szczegółowe do realizacji projektu i tworzy się dokument pozwalający zarządzać projektem zwany DIP = Dokumentacja Inicjowania Projektu. Dopiero potem można zaczynać wytwarzać produkty specjalistyczne w kolejnych etapach  projektu, zaangażować ludzi, czas i pieniądze. W jednym czasie wykonuje się tylko jeden etap zarządczy (mogą w nim nakładać się różne etapy techniczne) – za każdym razem potrzebne jest kolejne zezwolenie na rozpoczęcie pracy (Komitet Sterujący zezwala na kolejne etapy, a Kierownik Projektu na realizacje Grup zadań).  Zezwolenie może nie być udzielone, jeśli zmiany projektu lub zmaterializowane zagrożenia (ryzyka)  spowodowały utratę Uzasadnienia Biznesowego. Każdy w zespole wie co i kiedy ma robić, jak ma współpracować z innymi, jak raportować, komunikować się ze sobą. W metodyce reprezentowane są interesy wszystkich stron projektu (biznesu- przewodniczący, użytkownika, dostawcy i co ciekawe osób, których projekt dotyczy tzw. interesariuszy- także tych spoza firmy np. dziennikarzy, mieszkańców itp.). W tej metodyce firma może prowadzić projekt samodzielnie lub w kooperacji z innymi firmami.

Zarządzanie projektem jest bardzo elastyczne, dostosowujące się do ciągle zmieniających się warunków realizowania projektu. Wspiera to krótki horyzont planowania (horyzont planowania – “planować należy tylko z taką szczegółowością jaka umożliwia zarządzanie i jest możliwa do przewidzenia” )  i  jasny zakres tolerancji (ustalają granice delegowanych uprawnień”) parametrów projektowych , jaki przysługuje na każdym szczeblu zarządzania projektem. Dzięki tolerancjom nie trzeba, za każdym razem pytać się o pozwolenie przełożonych w przypadku drobnych modyfikacji planów projektu. Pozwala to na większą sprawność działania i nie angażuje kierownictwa w drobiazgi operacyjne , daje mu  czas na ważniejsze działania strategiczne. Dzięki planowaniu i ustalonym zasadom prowadzenia dokumentacji możliwa jest w każdej chwili ocena przebiegu prac projektowych , kontrolowanie zmian i ryzyk (należy pamiętać, że bez planu nie ma kontroli postępów). System nadzoru i kontroli jakości, dają gwarancję, że projekt nie skupi się tylko na działaniach, ale wytworzy to do czego został stworzony – produkt specjalistyczny projektu (koncentracja na produktach – “projekt odnoszący sukces to projektnakierowany na wynik a nie na działanie”).  Zapobiegnie to sytuacji, że” wykonano masę dobrej, lecz nikomu niepotrzebnej roboty”.  :).

W czasie prac projektowych zarządza się konfiguracją produktów (zarządczych i specjalistycznych). Dokumentuje się i klasyfikuje i archiwizuje każdą wersję produktu. Dzięki temu, łatwo można powrócić do wcześniejszych wersji, nie dopuszcza się do istnienia tylko jednej wersji finalnej np. tylko na jednym komputerze tylko jednej osoby – co w razie awarii niweczy prace wielu osób i może nie pozwolić zrealizować projektu na czas.(Przykładem zarządzania konfiguracja może być także blog na WordPress, Wikipedia, dokumenty Google- gdzie automatycznie zapamiętuje się starsze wersje dokumentu – przy pracy grupowej łatwo znaleźć wersję stworzoną przed ingerencją innej osoby)

Metodyka zakłada korzystanie z dotychczasowych doświadczeń zdobytych przy realizacji innych projektów oraz gromadzenie własnych doświadczeń, które przydadzą się w następnych przedsięwzięciach biznesowych. Zaplanowane jest także dokonaniu Przeglądu korzyści dla organizacji już po zakończeniu projektu. Takie podejście PRINCE2 jest także   zbieżne  z moją wizją Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli. To właśnie GDMM ma być miejscem gromadzenia doświadczeń i proponowanych schematów działania w określonych sytuacjach. Istnieje jednak pewna różnica, doświadczenia firm, są często zamykane w archiwach i chronione przed konkurencja, natomiast GDMM ma dać ogólnodostępne doświadczenia i wzorce najlepszego działania , które przyspieszą rozwój ludzkości. (Utopia??, Myślenie poza horyzont??)

B. Niektóre  szczegóły dotyczące PRINCE2 , które mnie szczególnie zainteresowały.

Ze względów edytorskich opiszę je w następnym poście Ciekawostki Prince2

 

 

Automatyzacja biznesu c.d.

Podczas webinaru w dniu 04.01,2011 zorganizowanego przez Miasto Szkoleń.pl Piotr Michalak szerzej omówił zagadnienie automatyzacji biznesu. Całość zagadnienia sprowadza się do powszechnie znanego używanego w stosunku do branży internetowej powiedzenia “zarabiaj, kiedy śpisz” Jest to oczywiście  dość duże uproszczenie. W rzeczywistości chodzi o to, by rozwinąć swoją firmę do takiego poziomu, aby przynosiła ona dochód pasywny (tzn. dochód powstający bez naszej bezpośredniej pracy lub przy bardzo niskim jej nakładzie). Celem tej działalności może być stworzenie firmy, którą można np. sprzedać lub przekazać w spadku swoim potomnym. Automatyzacja, to nie tylko programy informatyczne, czy maszyny. W głównej mierze , to stworzenie dźwigani czasu i delegowania obowiązków przy zastosowaniu (tam, gdzie jest to możliwe) procedur wykonywania  powtarzalnych czynności przez pracowników wspomaganych informatyką i maszynami. Dzięki automatyzacji jesteśmy w stanie zwiększyć naszą wydajność i dochody. Jeśli sami jesteśmy pracować w naszej firmie nawet 14 godzin na dobę, to dzięki zatrudnieniu pracowników (działających wg określonych standardowych procedur i maszyn lub komputerów) nasza firma pracuje już nie kilkanaście, ale kilkadziesiąt lub kilkaset roboczogodzin na dobę.Tworzymy firmę, która jest “maszynką do robienia pieniędzy” nie wymagającą naszego bezpośredniego udziału. Jest to wartość, którą możemy sprzedać, którą możemy rozwijać i globalizować. Nigdy nie osiągniemy takich dochodów pracując jako samo-zatrudnieni przedsiębiorcy lub nawet jako najwybitniejsi eksperci  w danej dziedzinie (tutaj zawsze będzie bariera czasu). Nasz czas jest najcenniejszym naszym aktywem. Pieniądze możemy mieć większe lub mniejsze, ale naszego czasu nigdzie nie kupimy. Ludzie bogaci bardziej cenią swój czas niż pieniądze. Ludzie biedni nie cenią swojego czasu, sprzedają go za małe wynagrodzenie. Bogaci kupują czas biednych, a sami przeznaczają swój czas na działania strategiczne, pozostawiając innym działania operacyjne. Tworzą produkty, licencje, patenty, prawa autorskiewszystko to co można sprzedać w dużej ilości  dzięki automatyzacji i angażowania własnego czasu.

Stwórzmy mocne podstawy , rozwijajmy się i awansujmy razem z naszą firmą 🙂

Automatyzacja a rozwój własnego biznesu i awans wewnątrz własnej firmy:

Zaczynając jako samo-zatrudnieni mikro-przedsiębiorcy stopniowo delegują swoją pracę pracownikom na zleceniu, potem zatrudniają własnych pracowników (bo tacy są wartości dodaną firmy – bez ludzi nie ma firmy), potem zaczyna się awans wewnętrzny we własnej firmie. Stają się kierownikami. Następnie zatrudniają kierowników projektów, stając się dyrektorami. Potem zatrudnia się dyrektorów – wówczas stają się prezesami lub udziałowcami w firmach. Jest to tzw. organiczna ścieżka rozwoju firmy. Może też być to ścieżka kapitałowa – czyli od razu tworzymy strukturę firmy – ale przy małym doświadczeniu w branży istnieje ryzyko popełnienia wielu błędów i stworzenie “kolosa na glinianych nogach”.

Rozwój firmy jest nieodzowny, ze względu na narastającą konkurencję. “Kto się nie rozwija, ten się zwija”. Jeśli nie będzie się dążyło do bycia liderem rynku, to konkurencja nas zniszczy lub pozostawi nam “okruszki”, tj. nisze mało opłacalne (trudne do zautomatyzowania – np. zakłady fryzjerskie) lub wysokospecjalistyczne procedury, wymagające dużo czasu i wysokiej klasy specjalistów – ale z wąskim gronem potencjalnych klientów.

Pamiętaj,  że internet stwarza duże możliwości automatyzacji, ale systemy informatyczne są zawodne i wymagają jednak ciągłego nadzoru i pracy ludzi oraz konieczność wygenerowania ruchu klientów, tworzenia treści na stronie, w internecie znacznie trudniej się sprzedaje, klienci lubią dzwonić i pisać, nie można bezpośrednio ocenić produktu i wiarygodność sprzedawcy. W internecie jest bardzo duża konkurencja (jednego dnia na Allegro sprzedaje ok. 700 tys. osób). Nie każdy, kto zdecyduje się wejść na stronę zakupi towar.

Zanim zacznie się automatyzację należy stworzyć dobre produkty, na które znajdzie odpowiednio duża pula obecnych i przyszłych klientów (szeroki i głęboki rynek z małą konkurencją), stworzyć kanały dystrybucji i miejsca sprzedaży. Dopiero wówczas należy rozwijać firmę i w zależności od potrzeba zatrudniać nowych pracowników. Dopiero wtedy można mówić o awansie wewnętrznym i potrzebie automatyzacji.

Rozwój firmy stwarza coraz więcej problemów, nad którymi trzeba zapanować. Jeśli nie chce się być mikromenadżerem to trzeba delegować pracę ludziom i “odpuścić sobie szczegółowy nadzór. Do tego także przydaje się automatyzacja i systemy zarządzania. Nie oznacza to brak pacy własnej firmie. Biznesu nie można zautomatyzować w 100%. W firmie zawszę będą problemy wymagające naszej interwencji. Jednak nagrodą za automatyzację jest nasza wolność wyboru wykonywanej pracy i strategiczne działania w firmie.

3 fundamentalne filary zautomatyzowanego biznesu (produkt, kanał dystrybucji i metoda sprzedaży), którymi trzeba zarządzać.

Stwarzanie firmy zautomatyzowanej polega na dzieleniu (dzielimy – stanowiska, obowiązki, dzielimy projekt na kroki milowe potem na zadania). Nie rób rzeczy, które sa poza twoim zakresem obowiązków (nie bądź mikromenadżerem)

Oto wizualizacja automatyzacji

 

Najważniejsze myśli z tego wpisu są na stronie blogu “Złote rady”

Idea automatyzacji jest mi bardzo bliska w kontekście mojej wizji Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli. Także ona dąży do automatyzacji i stworzenia powtarzalnych procedur najlepszego postępowania w określonych sytuacjach lub w tworzeniu nowych produktów czy usług.

Polecane książki:

Michael Gerber – “Mit przedsiębiorczości”  (opracować procedury w firmie, ale nie robi się procedur sztuki np. szerokie procesy – np. sprzedaż – wymaga się podręcznika a nie procedury. Nie rób procedur na siłę, ale tam, gdzie coś dadzą. Trzeba mieć wizję swojej firmy – od razu myśleć kategoriami korporacyjnymi – zrób szkic struktury organizacyjnej i schemat swoje role i procesy w firmie ).

 

Etapy automatyzacji- zmasowany atak, wewnętrzny awans,

Michael Masterson- “Ready fire aim”. ( 4 etapy życia firmy – niemowlę (front end- osiągnąć stały i przewidywalny strumień zamówień – przekroczyć przychodami poziom kosztów) stabilna sprzedaż->dziecko (strumień nowych klientów – back end – ponowna sprzedaż swoim klientom) dokładać nowe produkty-> nastolatek – firma szybko się rozwija, zwiększmy sprzedaż stałym klientom ale systemy nie dają rady – zmienić chaos w porządek – dopiero teraz skupiamy się i tworzymy procedury i procesy i automatyzujemy-> dorosły – skostniała firma, korporacyjna oporna na zmiany – trzeba sprawić, aby firma stała się przedsiębiorczą.

 

 

Prince2 a GDMM

Globalna Dynamiczna Mapa Myśli może okazać się olbrzymim Programem lub co najmniej Projektem ogólnoświatowym. Doszedłem do wniosku, że zarządzanie takim przedsięwzięciem wymaga odpowiednich fachowych kwalifikacji. Wczoraj zakończyłem “mordercze” szkolenie z angielskiej metodyki zarządzania projektami Prince2. Myślę, że będzie to duża pomoc w moich projektach. Pozdrawiam AltKom Akademię w Łodzi organizatora szkoleń w ramach projektów Unii Europejskiej i dziękuję za bardzo profesjonale szkolenie.

Prince2 – maksymalnie uproszczona metodyka zarządzania projektami (do zastosowania w projektach prostych i złożonych). Stworzona na podstawie doświadczeń z tysięcy projektów, stosowana w około 150 krajach. Pozwala współpracować w ramach jednej organizacji lub wielu niezależnych firm. Dokładnie określa procedury oraz funkcje i obowiązki uczestników projektu. Największy nacisk położony jest na opłacalność biznesowa każdego projektu (jeśli nie – pozwala szybko zamknąć cały projekt na każdym etapie. Jest to więc projekt tworzący produkt uzasadniony biznesowo na każdym etapie , ograniczony w czasie , podzielony co najmniej na 2 etapy (planowania i działania) dobrze zaplanowany(plan ogólny dla całego projektu oraz tworzone na bieżąco plany szczegółowe na koniec każdego etapu – szybkość i elastyczność działania+ kontrola postępu procesu i wydatków oraz wczesna decyzyjność i bezpieczeństwo -przy zachowanej płynności realizacji projektu – bez zacięć i przestojów) , realizowany (odpowiednio delegowany)  i zarządzany (monitorowany) i korygowany (zarządzanie zmiana) i pozwalający na odpowiednie dostosowanie do każdej organizacji. Nie obejmuje zarządzania specjalistycznych procedur – ale pozwala je połączyć z każdym systemem. Czyli Z ZAŁOŻENIA WYRAFINOWANIE PROSTY ale też UNIWERSALNY I SKUTECZNY. Ponieważ “diabeł tkwi w szczegółach” opis metodyki jest dość skomplikowany , a szkolenie i testy są bardzo trudne kończy się egzaminem (ten jeszcze przede mną) i certyfikatem zatwierdzanym w Wielkiej Brytanii.

 

MIND MAP BOOK

MIND MAP – BOOK

Stworzenie Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli wymaga dużo pracy. Człowiek z natury jest leniwy. Nie chce mu się pracować, a szczególnie  za darmo. Nie chce nam się czytać. Wolimy współczesne multimedia. Obserwując współczesne szkolenia z e-biznesu zauważyłem, że internauci mają często problem ze znalezieniem pomysłu na e-produkt. Nie wystarczają e-booki (słabo się sprzedają), pojawiają się videoblogi, e-szkolenia itd. Ponieważ mówi się, że JEDEN OBRAZ ZASTĘPUJE TYSIĄC – a przez to oszczędza też cenny czas (a dzisiaj czas to pieniądz ) -proponuję stworzenia nowego multimedium. Można je nazwać GDMM-book, Mamczur-book :))  lub skromniej i prościej MIND-BOOK tj. M-BOOK. Produkt służyć opisowi sposobu rozwiązania jednego konkretnego problemu z zaproponowaniem jednego konkretnego rozwiązania w postaci listy TO DO. Mind-Book , będzie mógł być sprzedawany w e-księgarniach (i tu jest ta marchewka dla internautów aby im się chciało tworzyć GDMM). Do korzystania z tego narzędzia będzie można wykorzystać laptopy, net-booki a przede wszystkim TABLETY I SMARTFONY.  Pisząc te słowa już widzę jak firmy informatyczne i elektroniczne  zacierają ręce widząc świetny interes w tym pomyśle (mistrz zapożyczania pomysłów APPLE i jego konkurenci Sony i inni). Czy nie boję się, że ktoś może mi ukraść pomysł wart miliony? Nie bo nawet wówczas będzie zrealizowana idea tego pomysłu – dostarczyć ludziom za pomocą jednego kliknięcia pomysłu jak rozwiązywać bezpiecznie i szybko ich problemy. Ponieważ problemów jest tak dużo, że w tym morzu będzie miejsce także dla takiej płotki jak ja.

Kto chce czytać e-booki? Natomiast może być wielu chętnych aby  obejrzeć w szkole, w hotelu, a tramwaju, samolocie  itd – filmy szkoleniowe, video-prezentacje, szybko sprawdzić informacje na dany temat za pomocą idealnych linków w mind map, posłuchać muzyki, obejrzeć video-szkolenie , wejść na webinar  np. przed rozmową kwalifikacyjną do pracy lub rozmową z szefem.

Z czego powinien  się składać mind-book?

Moim zdaniem MIND-BOOK  powinien zawierać w 1 e-pakiecie (e-paczce) dla  klienta:

1. mapę myśli – będąca końcówką rozwiązań konkretnego problemy wynikającego z GLOBALNEJ DYNAMICZNEJ MAPY MYŚLI (GDMM) – z odpowiednimi linkami do podkatalogu wiedzy,  analizy i proponowanej strategii możliwych rozwiązań

2. rysunek opisujący dane zagadnienie (problem do rozwiązania, cel do osiągnięcia)z jego opisem iprezentacją multimedialną (np. powerpoint, video, audio, itp)

3. Listę staranności (TO DO i HOW TO DO) – wypunktowane , gotowe go wydruku listy jak po kolei wykonać dane zadanie – można uzupełnić je od multimedia

 

Przepis na szarlotkę

Przepis na szarlotkę, czyli jak osiągnąć mistrzostwo w działaniu.

Właśnie zastanawiałem się jakie elementy powinna zawierać prawidłowo skonstruowana Globalna Dynamiczna Mapa myśli oraz z jakich niezbędnych elementów powinna składać się cegiełka GDMM, aby była uniwersalna.  Chodzi o to, by podejmując się olbrzymiego zadania ROBIĆ (!) WŁAŚCIWE RZECZY (!) W NAJLEPSZY WŁAŚCIWY SPOSÓB, tzn. -mówiąc obrazowo, by  nie zrobić “kupę dobrej , nikomu nie potrzebnej roboty” i “nie biegać po budowie z pustą taczką, bo nie ma się czasu załadować do niej cegieł”.

W czasie ostatniego weekendu miałem okazję się przekonać, co znaczy mistrzostwo w wykonaniu swojej pracy.  Polega ono na tym, że MAESTRO nie tylko wie jak i umie wykonać swoje dzieło, ale przede wszystkim wie w każdym szczególe jak zdobić je dobrze oraz potrafi zrobić to dobrze a każdym detalu.

W ciągu dwóch dni jadłem szarlotkę w dwóch restauracjach. Jedna była wyśmienita druga była jej przeciwieństwem. Jestem zupełnym ignorantem jeśli chodzi o gotowanie (najlepiej i to nie zawsze w kuchni wychodzi mi gotowanie wody) , ale zaciekawiło mnie dlaczego w Chacie Wuja Toma w Żabiczkach k. Łodzi -właściciela Pani Klaudia potrafi podać ciepłą szarlotkę z bitą śmietaną, ze smacznym , kruchym ciastem bez zakalca, dużą ilością smacznych jabłek oraz pięknie położoną i wysoką pianą. Zapytałem Panią Klaudię o  sekret jej mistrzostwa kulinarnego. Skromnie odpowiedziała – to jest przecież tylko fizyka i chemia. Nie przygotowuje szarlotki wg znanych przepisów tzn. jednoczesne zapiekanie ciasta z jabłkami włożone od razu do gorącego piekarnika (bo do maksymalnie rozgrzanego piekarnika wkłada się mięso a ciasto nie). Mistrzyni najpierw piecze samo ciasto w piekarniku najpierw  w temperaturze ok. 150 C potem po odparowaniu wody podnosi do 180C (chyba?).  Potem dodaje jabłka i jak pianę (bezę) – ale aby piana z białek jajek i cukru była wysoka dodaje 1 łyżkę mąki ziemniaczane (?)- dlatego się nie zapada.  Szarlotka podana na ciepło z bitą śmietaną i listkiem bazylii (?) wygląda i smakuje wyśmienicie (dlatego szybko znika z oferty dnia – trzeba przyjść wcześnie, aby starczyło tego specjału).

Tak więc wygląda recepta na mistrzostwo – jak uzyskać to robiąc GDMM – niestety do tego będę musiał dojść sam , nie mam w tej dziedzinie swojego Maestro – ale to też czyni to wyzwanie ekscytującym.

Masz duży projekt – podziel go na małe kawałki

Tworzenie Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli przekracza możliwości jednego człowieka. Wiem , że sam tego nie zrealizuję. Jednak nie oznacza to, ze projekt nie może już ruszyć. Niech każdy zabierze się za to na czym się zna i sprawia mu to przyjemność. Podzielimy problem (zgodnie z dewizą Henrego Forda – “Żadne zadanie nie jest szczególnie trudne, jeśli wcześniej podzielisz je na mniejsze podzadania” )  na małe zadania (cegiełki LOGO  GDMM) i zacznijmy realizację.

Z mądrości życiowych przydaje się  myślenie wg kilku zasad:

“Aby zjeść duży tort (tzn. WIELKIE MARZENIE)  – podziel go najpierw na małe kawałki – a potem  zjedz je małą łyżeczką.” .

“Tysiąc-milowa podróż nigdy się nie zacznie jeśli nie zrobisz pierwszego kroku”.

“Spróbuj – może ci się uda – jeśli nie spróbujesz na pewno ci się nie uda” (cytat powiedzenia W. Kruka – z książki P. Leszka Czarneckiego  Biznes Po prostu)

“Tylko głupiec robiąc te same rzeczy oczekuje innych rezultatów”

Dzisiaj rozpocząłem tworzenie mapy dla trudnych przypadków chorobowych i diagnostycznych. Mam nadziej , że odkryje ona przed Państwem wiele ciekawych prawidłowości i uzmysłowi jakim problemem i wyzwaniem dla lekarza jest ustalenie prawidłowego rozpoznania choroby i włączenie właściwego leczenia. Dla wielu osób – w tym lekarzy może to być spojrzenie z innej perspektywy na swój zawód i zrozumienie wielu procedur, którymi się posługują oraz dlaczego czasami są bezradni w walce z przyrodą.

 

GDMM jak powstanie

Właśnie założyłem nową stronę na blogu Globalna Dynamiczna Mapa Myśli.

Pokazuję tu jak będzie powstawała mapa myśli , czyli jak zobaczymy nie zawsze widoczny otaczający nas CZWARTY WYMIAR (4D) . Jest to wymiar schematów rządzących naszym życiem (ewolucja od tysiącleci), nie zawsze sobie go uświadamiamy. Każdy z nas tworzy je w swojej głowie, działa wg nich. Nie zawsze jest to najskuteczniejsze modele w realizacji celów , ale wg niech działamy i je modyfikujemy w zależności od otoczenia. To GDMM stwarza możliwości dostrzeżenia kreatywnych rozwiązań i wprowadzania ich w życie!